Kochani: do grona Przyjaciół Ośrodka dołączyła kolejna szkoła podstawowa! Z jakże ogromną radością przyjęliśmy dziś paczki od Szkoły Podstawowej im. Polskich Noblistów w Drążnej, która zorganizowała zbiórkę środków chemicznych na rzecz naszej placówki! Pragniemy wyrazić ogromną wdzięczność Nauczycielom, wszystkim Pracownikom szkoły, Uczniom i Ich Rodzinom - za wspaniałą inicjatywę i przyłączenie się do zbiórki. Takie gesty upewniają nas w przekonaniu, że ANIOŁY SĄ WŚRÓD NAS, dlatego nie ma trafniejszego symbolu podziękowania jak wypleciony przez nas makramowy anioł - niech czuwa nad naszymi Darczyńcami! DZIĘKUJEMY!



Tej wiosny dosięgła nas prawda płynąca ze staropolskich powiedzeń i przysłów: "Kwiecień - plecień, bo przeplata; trochę zimy, trochę lata!". Tego roku jest on wyjątkowo kapryśny - jeszcze wczoraj padał śnieg, a dziś już grzeje słoneczko. Dzisiejsza pogoda sprzyjała do prac w obejściu, dzięki czemu Pan Dionizy zrobił ogromną niespodziankę naszym najmłodszym pociechom rozkładając trampolinę. To był zupełny debiut naszych chłopców i bardzo im się spodobało - mamy przeczucie, że to dopiero początek wielkiej przygody ze skakaniem!


W naszym Ośrodku nie ma czasu na nudę! Kiedy pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, wówczas organizujemy sobie zajęcia pod dachem - też może być ciekawie ;) Od ubiegłej wiosny zmienili nam się wychowankowie, ale wciąż są z nami sprzęty zakupione z projektu "Razem aktywnie - dla wspólnego dobra" i teraz cieszą one nowe dzieci. Dzięki temu nawet w budynku mogą odbywać się emocjonujące rozgrywki piłki nożnej!





Miniony weekend spożytkowaliśmy bardzo aktywnie: nie zabrakło zajęć kulinarnych z Panią Beatką, na których piekliśmy ciasteczka, ani też aktywności fizycznej, podczas której spalaliśmy zbędne kalorie. Aktywnie ćwiczyliśmy na zajęciach sportowych z Panią Magdą, a także podczas rekreacyjnych spacerów po okolicy, mieliśmy trochę fizycznego wysiłku przy zdobywaniu Piaskowej Góry.









W naszym Ośrodku nie brakuje zajęć kulinarnych - szczególnie tych weekendowych, ale te były zupełnie inne... Po pierwsze dlatego, że były następstwem świadomych wyborów rezygnacji z jedzenia mięsa, a po drugie zostały wykonane samodzielnie przez nasze już prawie dorosłe wychowanki, pod czujnym okiem Pani Moniki, która sama też jest "vege" i chętnie podzieliła się przepisem na swoje KOTLETY Z KASZY. Dziewczyny narobiły obiadów na zapas!


